"Trzymać publicznie w dybach?". Giertych pisze o Stanowskim i Braunie

Dodano:
Krzysztof Stanowski / Roman Giertych Źródło: YouTube / Kanał Zero / Roman Giertych - oficjalny
Roman Giertych uderza w Grzegorza Brauna i Krzysztofa Stanowskiego. Poseł KO zastanawia się nad karą dla polityka i dziennikarza za "sianie nienawiści".

Poseł KO odniósł się do niedawnego ataku na ukraińską dziewczynkę, do którego doszło w autobusie w Bielsku-Białej. Mężczyzna krzyczał i obrażał dziecko.

"Czy za sianie nienawiści skutkującej atakami na kobiety i dzieci nie należałoby ich wysmagać pod pręgierzem i trzymać publicznie w dybach przez 48 godzin?" – napisał Roman Giertych w mediach społecznościowych.

Grzegorz Braun od 2022 roku krytykował zbyt liberalne podejście do uchodźców wojennych, ostrzegając przed "ukrainizacją Polski". Na zdjęciu, które zamieścił Giertych widać, jak lider Korony rozmawia z Krzysztofem Stanowskim na Kanale Zero. Prawdopodobnie to właśnie ten występ uznał za "dowód" obciążający Stanowskiego.

Co ciekawe sam Stanowski już zabrał głos ws. incydentu w Bielsku-Białej. "Każde dziecko musi w Polsce czuć się bezpieczne. A każdego zwyrola naruszającego poczucie bezpieczeństwa dziecka – rozebrać, przywiązać do słupa na rynku, upokorzyć" – napisał dziennikarz.

Szef MSWiA: Sprawca został zatrzymany

Sprawą zajęła się Komenda Miejska Policji w Bielsku-Białej, choć do funkcjonariuszy nie wpłynęło formalne zawiadomienie. Mundurowi zabezpieczyli materiał dowodowy i prowadzili działania zmierzające do ustalenia tożsamości agresora.

"W związku z opublikowanym w sieci nagraniem, na którym wobec ukraińskiego dziecka padają wulgaryzmy i groźby, Polska Policja prowadzi czynności zmierzające do ustalenia sprawcy. We współpracy z przewoźnikiem analizowane są okoliczności zdarzenia" – przekazała w poniedziałek po godz. 9:00 rzecznik MSWiA Karolina Gałecka.

"Nie ma zgody na groźby, zastraszanie i nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym. Sprawa jest jeszcze bardziej oburzająca, ponieważ dotyczy ataku na dziecko" – dodał. Godzinę później minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński poinformował, że "sprawca ataku na dziewczynkę w autobusie w Bielsku-Białej został zatrzymany przez policję".

"Każda forma agresji spotka się ze zdecydowaną reakcją Państwa. Niech to będzie przestroga dla każdego hejtera – nie będziecie bezkarni" – oświadczył.

Okazało się, że zatrzymany to kierowca z miejskiej spółki komunikacyjnej, od dłuższego czasu przebywający na zwolnieniu lekarskim. "Wobec pracownika zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe, w tym zastosowane środki dyscyplinujące przewidziane przepisami prawa pracy" – przekazał na Facebooku MZK.


Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...